Nie lubiłam się uśmiechać…

Poprzez długie lata swojej młodości niezwykle męczyłam się z krzywym uzębieniem. Nie lubiłam się szeroko uśmiechać, koledzy i koleżanki w podstawówce śmiały się, iż moje zęby przypominają nagrobki, każdy w inną stronę. I choć rodzice przekonywali mnie, że to nie ma żadnego znaczenia, a ja wiedziałam, iż dzieci umieją być bezlitosne, niemniej jednak te straszne żarty padające  z ich ust nie powinny mnie martwić, okropnie mnie to bolało i po cichu marzyłam, aby kiedyś wyprostować sobie zęby. Przecież aparaty stałe już wówczas były  dość znane. Wtedy jednakże moich rodziców nie było stać na tak bardzo drogi aparat ortodontyczny. Musiałam się więc na jakiś czas przyjąć do świadomości to, iż nie będę miała wyprostowanych zębów w najbliższej przyszłości. Jednakże będąc w szkole gimnazjalnej wzięłam kiedyś udział w literackim konkursie. Lubiłam pisać wszelakiego typu wypracowania, i reportaże. Intrygowało mnie zgłębianie różnego typu historycznych wydarzeń oraz opisywanie ich niekiedy w formie intrygującego opowiadania, niekiedy w formie właśnie reportażu. Do konkursu zgłosiłam interesującą opowieść o Powstaniu Styczniowym. Nie zdawałam sobie sprawy wtedy jeszcze, jaka będzie nagroda główna, a już z pewnością nie miałam wiary w swe możliwości w takim stopniu, aby myśleć, iż taki ogólnopolski konkurs mogę wygrać ja. Natomiast tak się właśnie stało. Jak się później dowiedziałam za pierwsze zdobyte miejsce dostałam niemałą nagrodę pieniężną. Rodzice zgodzili się, abym wygraną sumę przeznaczyła na wizytę u ortodonty. Byłam wyjątkowo szczęśliwa, ponieważ mogłam rozpocząć nosić aparat ortodontyczny na moje krzywe zęby. Dziś mogę bez problemu stwierdzić, iż mam prościutkie zęby dzięki swoim własnym zdolnościom literackim, co jest dość zabawnym, natomiast prawdziwym wnioskiem.

Czytaj dalej: aparaty stałe Chorzów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *